Wzięła głęboki oddech i zapukała.

dokładnie.
Znów przycięła i ufarbowała włosy, ale tym razem kolor i fryzura
na to zbyt wstrząśnięta i zasmucona.
nawet nie spotkali.
- To idź na spacer... może z Kahlim? - Izabela wyciągnęła rękę po
— Piękno zawsze przemawia. — Sir Francis powtarzał to
sympatycznym blondynem lat około szesnastu - w wąskim korytarzu
lodowatych stawów albo nadział się na niski konar drzewa...
ale kiedy była bardzo zajęta, drobne kędziory wymykały się
swoim materacyku. - Wypuszczałeś go już?
- Chcesz kawy?
- Chodź, Matty - wtórowała jej Chloe, chichocząc.
- O Jezu! - Kat wcisnęła jeszcze mocniej pedał gazu.
- Matthew - powiedziała Sylwia - ogromnie mi przykro.
www.dobre-opakowania.com.pl

- Obydwoje wiemy, ile warte są twoje przyrzeczenia, prawda?

twarz przemknął uśmieszek. - Ją niezbyt interesuje seks.
dlaczego. Ale mnie to chyba nie dotyczy?
— Bardzo proszę, bądź rozsądna, belle-mère — prosiła.
https://www.swiat-kobiet.pl/sennik-babilonski-znaczenie-snow/

na palec.

podskoczyła.
cił go na siebie. Z półki na dnie szafy wyszarpnął czapkę
koronka o barwie kości słoniowej nie nadawała się na podróż. Większość jej nowych rzeczy
Policja znalazła sposób na jazdę na zderzaku, sypią się mandaty i punkty karne

starannie wyprasowaną chustkę i otarł wilgotne czoło, potem oczy. - Boję

Rozległo się pukanie do drzwi.
Wzięła głęboki oddech, mocniej ścisnęła smycz Szekspira i zastukała w masywne
samopoczucie podopiecznej. - Kupimy sobie ciastko?
Poczta Polska w paczkowej defensywie